Komin, czy ponczo?


Lata temu kiedy jeszcze nikt nie wymyślił komina motałam się szalikiem jak wszyscy. Motałam się i miotałam, bo to okręcanie  szalikiem nijak mi nie wychodziło i bardzo mnie irytowało, bo zawsze wychodziła mi dziura na środku, a ja nienawidzę jak mi wiatr owiewa szyję. Przez całe liceum z pomocą przychodziła mi moja przyjaciółka z klasy ( Mała dziękuję!!! ) i jakoś to szło. Później powoli sama opanowałam tę "trudną sztukę" motania ;) Dziś na szczęście nie muszę się martwić o wiązanie, bo ktoś mądry wymyślił komin i kiedy mam do wyboru szalik, czy komin bez wahania wybieram to drugie.

Prezentowaną na zdjęciach "narzutkę" można nosić w dwojaki sposób: jak komin lub jak ponczo i jest to dla mnie rozwiązanie idealne.

A Wy co wolicie: komin, szalik, a może ponczo?

P.S. Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa pod poprzednim postem!


ponczo Ochnik







płaszcz - Reserved
legginsy - no name
torba - Michael Kors
czapka, komin/ponczo - Ochnik
buty - Venezia

61 komentarzy:

  1. Ja osobiście wszystkie te trzy dodatki lubię. Oczywiście najpopularniejsze są szale ale i komin i poncho jest w mojej szafie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam kominy :P bardzo uniwersalny dodatek!

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdę powiedziawszy, to i komin jest czasem trudno zamotać ;) ja to lubię najbardziej, jak on tak sztywno stoi, inaczej też się dziura robi ;) najlepsze zdają się być w kwestii antydziurowej poncza z golfami.
    Ale golf z kolei fajda się od podkładu ;P czyli złotego środka jednak chyba brak ;)
    Twoje cudo dla mnie jest już ponczem ;)
    I bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mar to cudo dwufunkcyjne jest - można traktować jako komin lub jak ponczo, zależy jak się nałoży ;)

      Usuń
    2. aaaaale taki wielki jest :D
      ja to bym sobie z niego jeszcze kaptur zrobiła, o ;P

      Usuń
  4. Podoba mi się ta dwufunkcyjność :)) jako komin wygląda znakomicie ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne to Twoje komino-ponczo. Bardzo. Ja tez jestem podszyjno cieplolubna - stad moje umilowanie do golfow;) Lubie poncza i kominy. Szaliki najmniej - tez mam problem z motaniem;)
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również wielką miłością darzę kominy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. süper ten komin.bardzo mi sie podob.nie mam ani poncza ani kominu a to dlatego ze nie bylo u nas wcale zimy az do dzisiaj.jest az minus 3 st. wiec chyba musze cos kupic ciepelgo pod szyje.do tej pory wystarczal mi golf.wole komin.pozdrawiam. j.n.










    supwr ten komin ja...nie mam rzadnego a to z tej przyczyny ze nie bylo u nas wcale zimy.dopiero od 2 dni zrobila sie bardzo zimno az minus 3 .wiec moze kupie.wole komin niz ponczo.pozdrawiam : j.n

    OdpowiedzUsuń
  8. ja w tym roku postawiłam na komin, i Tobie też w nim jest naprawdę dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  9. :-) pal sześć czy komin czy szalik-jestem zauroczona jak uroczo wyglądasz na zdjęciach-wręcz promieniejesz pięknem ;-).
    A co do wyborów..wolę apaszki-delikatne i miłe w dotyku i też można wiązać na wiele sposobów ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu <3 Apaszki też bardzo lubię!

      Usuń
  10. Ja też zdecydowanie wolę kominy. W mojej kolekcji mam ok. 10 kominów i tylko 1 szal! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie kominy !!!
    Choć w szafie wiecej szali sie znajdzie :)
    I jedno Poncho

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zdecydowanie kocham kominy :)
    Piękna stylizacja!
    Dołączam do grona obserwujących :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skad ja znam ten problem z motaniem szalika :) teraz tez wole kominy ☺

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny jest ten komin :-) ale szaliki również bardzo lubię :-) No i ile śniegu u Ciebie! u mnie to deszcz o sylwestra pada non stop ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po śniegu śladu już nie ma, bo przez kilka dni padał deszcz :(

      Usuń
  15. Ja zdecydowanie najbardziej komin, szalik jakoś nigdy nie chce mi się dobrze ułożyć.
    Strasznie śnieżno u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem fanką cieplutkich kominów, świetnie wyglądasz !

    OdpowiedzUsuń
  17. ja uwielbiam kominy, ale ostatnio zaczęłam też nosić szale.
    wyglądasz super :)

    http://mlodziezowa-moda.blogspot.de/2015/01/2015-nowy-rok-zaczynamy-od-nowa.html

    OdpowiedzUsuń
  18. ładnie i na pewno nie zmarzniesz, to najwazniejsze :) pozdrawiam i zapraszam do mnie na peeling kawowy!

    OdpowiedzUsuń
  19. super look:)
    pozdrawiam cieplutko :)) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna zima i cudowny płaszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie piękne zimowe zdjęcia :) Z szalikiem jestem na bakier, ale komin i ponczo uwielbiam. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. śliczny płaszczyk!

    _______________________________
    Fashion style !
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj tam... komin wymyślono lata temu:D
    Toż jam go w liceum nosiła, a było to w latach 80-tych! Mama mi go na drutach wydziergała;)
    Twój mi się bardzo podoba i razem z płaszczykiem chętnie bym go przygarnęła:))
    Śliczne zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może te kominy jakoś później zniknęły w latach '90...bo ja ich sobie nie przypominam...

      Usuń
  24. Piękny płaszcz, lubię taką kolorystykę ;)

    Buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  25. Też nie znoszę gołej szyi i jak mi tam chłód się zakrada.
    Komin-narzutka rewelacja! Ale płaszczyk równie świetny. Super ten zestaw.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  26. Such a beautiful winter outfit! I really like how it is layered so perfectly! Love the plaid pattern as well! Looks so warm and chic!

    Rebecca
    www.winnipegstyle.ca

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajna jest ta narzutka:))cały zestaw fantastyczny:))śliczne zdjęcia:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja uwielbiam kominy albo naprawdę mięsiste ogromne szale :D Świetnie wyglądasz :)
    Zapraszam do siebie kilka dni temu założyłam nowego bloga :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  29. Najbardziej lubię kominy, ale pomysł na takie 2w1 też jest fajny :) Podoba mi się ten płaszcz, nawet mam podobny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo oryginalnie uwielbiam takie dużeee kominy :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna rzecz! :) Musi być w tym baaardzo ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja to chyba wszystko lubię, byleby ciepłe było ;D!!!
    Pięknie wyszły te zdjęcia w zimowej aurze :). Mi się to nie udaje, bo w każdy weekend mamy odwilż ;)!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. ale zimowo! u mnie to jak wiosna:p świetnie wyglądasz;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziękuję :) Po zimie już śladu nie ma. Wczoraj było +9 stopni.

    OdpowiedzUsuń
  35. Chcę taką zimę :'( Zrób coś :D

    OdpowiedzUsuń
  36. kominy, szale, poncza....grunt, żeby ciepło było:)
    Swoją drogą lubię takie multifunkcyjne ubrania:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę i pozostawiony komentarz :) Staram się wchodzić na każdy blog komentującego. Obserwujesz? - poinformuj mnie o tym.